Wiara w siebie i postawa

Kategorie: Rozwój osobisty
dodajdo

„Postawa nadaje barwę wszystkim aspektom twojego życia. Jest jak mentalny pędzel. Może wszystko pomalować na jasne, żywe kolory, albo wszystko uczynić ciemnym i ponurym. Jest wszechogarniająca i ważna.”

John C. Maxwell

Dorastałam w takim środowisku i w takich czasach, kiedy uczono nas, że trzeba być skromnym, nie wychylać się, nie chwalić się, tylko czekać aż ciebie pochwalą, a kiedy to uczynią, w dobrym tonie będzie zaprzeczyć albo przynajmniej przemilczeć… Byłam strasznie niepewną siebie dziewczyną z całą masą kompleksów, miałam niewiele przyjaciół, „uciekałam” w naukę, byłam strasznym kujonem… Wiem, że ci wszyscy, którzy mnie znają i w tej chwili czytają te słowa, mnie nie wierzą. Dziś jestem zupełnie innym człowiekiem.

Nie potrafię powiedzieć, kiedy nastąpił przełom. Na pewno te wewnętrzne zmiany nie zaszły z dnia na dzień, na pewno był to długi proces. Ale nie to jest najważniejsze. Zauważyłam, że zaczęłam osiągać coraz więcej, kiedy umacniała się moja postawa, kiedy rosła wiara we własne możliwości, kiedy zaczęłam akceptować siebie taką jaka jestem, kiedy zaczęłam filtrować słowa wypowiadane w mój adres.

Jeden z moich ulubionych autorów z dziedziny samodoskonalenia się i przywództwa John Maxwell pisze, że postawa nie jest najważniejsza, nie zastąpi ona umiejętności, talentu czy doświadczenia, ale to właśnie postawa ma ogromny wpływ na bieg spraw w Twoim życiu. Nieważne, czy jesteś właścicielem firmy, czy pracujesz dla kogoś, czy zdajesz na studia, czy szukasz pracy albo zastanawiasz się nad założeniem własnej działalności, pamiętaj o jednym, żeby przekonać innych do swoich produktów, usług czy umiejętności, pierwsza i najważniejsza osoba, która musi być co do tego przekonana, to TY.

Minęło już kilkanaście lat od momentu jak spełniło się wielkie marzenia mojego dzieciństwa – studia za granicą, najlepiej w Anglii. (Mała degresja: gdy byłam dzieckiem, trwała „zimna wojna”, żyliśmy w zamkniętym społeczeństwie i nic nie wskazywało na to, że to marzenie kiedykolwiek się spełni, a jednak… ) Jak dziś pamiętam swoją walkę o stypendium. Złożyłam wnioski w trzech miejscach, do dwóch zostałam zaproszona na rozmowę. Na pierwszą z nich przyszłam jak pies z podkulonym ogonem. Niby tak strasznie chciałam wygrać, a jak już coś ruszyło, nie mogłam w to uwierzyć! Byłam przekonana, że nie dostanę tego stypendium, że jestem jedną z najsłabszych kandydatek i komisja kwalifikacyjna na pewno się pomyliła, mimo że byłam dobrze przygotowana i posiadałam niemałą wiedzę! Wydaje się to śmieszne? Dla mnie teraz też :-) . Chyba łatwo się domyślić, jaki był rezultat – nie przeszłam do następnej tury. Na drugą rozmowę przyszłam już z zupełnie innym nastawieniem. Dotarło do mnie, że to moja ostatnia szansa… No i wygrałam! To oczywiście tylko jeden z przykładów, ale po dziś dzień na każde spotkanie staram się iść z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy.

Skłamałabym mówiąc, że zawsze mam pozytywną postawę. Jestem tylko człowiekiem :-) . Ale wiem jedno, bez względu na okoliczności, to ja decyduję o tym, jaką postawę przyjąć. Kiedyś usłyszałam, że w każdym z nas jakby żyją dwa psy: jeden negatywny, drugi – pozytywny. Te dwa psy nieustannie walczą ze sobą. Pytanie: który pies wygra? Odpowiedź: ten, którego będziesz lepiej karmić… Jeden z podstawowych „pokarmów” to słowa które sam wypowiadasz w swój adres. Czy mówisz o sobie dobrze czy źle? Czy chwalisz sam siebie za nawet najdrobniejsze zwycięstwo? Czy katujesz się ciągle tym, że jeszcze nie jesteś u celu? Czy ciągle powracasz myślami do błędów jakie popełniłeś w przeszłości? Czy masz przed oczami obraz wspaniałej przyszłości której Ty sam jesteś twórcą? Pamiętaj, wybór należy do Ciebie…

Podobne wpisy…

Tagi: , ,

Zostaw komentarz

Ważne: Twój komentarz zostanie opublikowany po przejrzeniu przez moderatora.