Przez ostatnie dwadzieścia kilka lat prawie co roku składam sobie jakieś postanowienia Noworoczne. Chyba z pięć lat pod rząd to było „w tym roku rzucę palenie”
. Kiedy wreszcie się udało, przez następne kilka lat po kolei próbowałam dotrzymać postanowienia „schudnę o pięć kilo”
. Czasami moje postanowienia Noworoczne przybierały postać konkretnych celów, nawet z terminami realizacji. Na przykład: spędzić urlop na Sycylii w pierwszym tygodniu października… Działało! Choć przyznam uczciwie, że nie zawsze
…
Tym razem jest trochę inaczej… Oczywiście, mam listę zaplanowanych rzeczy. Ta lista powstała jeszcze na jesieni…
Pod koniec ubiegłego roku przeżyłam koszmarną tragedię, która miała przeogromny wpływ na mój stosunek do życia. Ja nie tylko zrozumiałam, ja doświadczyłam i poczułam, jakie to życie jest kruche i że w nim liczy się dosłownie każda chwila. Czym wypełnimy te chwile, zależy tylko od nas, to jest tylko nasz wybór…
Tak więc, moje postanowienia nie tylko na ten, ale również na każdy kolejny rok brzmią następująco:
- Codziennie dziękować za wszystko, co mam i nie narzekać jeżeli czegoś mi jeszcze brakuje, skupiać się na błogosławieństwach, które mnie spotkały
- Więcej rozmawiać ze swoją córeczką
- Codziennie zrobić coś miłego dla swojego najważniejszego Partnera życiowego, nie oczekując nic w zamian
- Akceptować otaczających mnie ludzi takimi jacy są, nie pouczać ich i nie „naprawiać”
- Więcej się uśmiechać
- Świadomie zarządzać swoimi emocjami („zarządzać” – nie tłumić!)
- Chwalić siebie i innych nawet za najmniejszy drobiazg
- Prawić komplementy przypadkowo spotykanym ludziom
- Częściej dzwonić do swoich przyjaciół tak po prostu, bez jakiegokolwiek powodu
- Częściej oddawać się gotowaniu – mojej wielkiej pasji, na którą nie wiadomo dlaczego przestałam mieć czas
Ponieważ składam te postanowienia na tym forum, jest ogromna szansa, że będę się ich trzymała
. Prośba do tych, którzy mnie znają osobiście i z kim się często widujemy: jeżeli zauważycie, że zbaczam z kursu, dajcie mi znać
. Coach też czasami tego potrzebuje, w końcu też jest tylko człowiekiem.
Podobne wpisy…
Tagi: cele, coaching, psychologia sukcesu, Rozwój osobisty, wdzięczność

